Obserwatorzy

2026-08-03

Poniedziałkowe atrakcje

Rano Lidl, apteka, bankomat i poczta, gdzie odbieram list polecony z sądu o wykreśleniu z rejestru zastawu na Agili sprzed - UWAGA!!! - 26 lat! Chore państwo! Listonosz nie dostarcza listów, a przynosi i wkłada do skrzynki jedynie awizo, bo ma szklaną kulę, która mu przepowiada, że adresata nie będzie w domu. Poczta jako taka jest otwarta od 9:30 do 15:00. No to zastanawiam się dla kogo są te godziny otwarcia? Dobrze, że chociaż można zadzwonić i przez telefon udzielają informacji kto jest nadawcą...

Gdy już wszystko załatwione jadę jeszcze do Fabryki Spełnionych Marzeń, gdzie czeka na mnie świadectwo pracy, które w końcu nadeszło. Stąd  prosta już droga wiedzie mnie na dworzec Łódź Fabryczna skąd o 13:01 pociągiem 14217 polregio wyjeżdżam do Rozprzy. Wnoszę rower do pociągu i mocuje gumowymi linkami do barierki. Pociąg rusza i równomiernie bez zbędnych postoi mknie do stacji celowej. Dojeżdżamy bez sekundy opóźnienia dokładnie o 14:20. 

Zakładam kask włączam aplikację i kieruję się w stronę p3M. Dystans 21,16 km pokonuję w czasie 1h 14min 31sek. Gorąco i upalnie, po dotarciu na metę ląduję w basenie, a na stoliku czeka zimny Lech.










2026-08-02

mozaika pogodowa

Najpierw trzy kursy rowerem do żwirowni po kamienie. Raz byliśmy wspólnie z Antosiem. Cement czeka już od dawna, a piachu to ci tu wszędzie pod dostatkiem. Szpadlem i łopatą kopię korytko w ziemi, robię szalunki z deseczek, a następnie w taczce beton, którym wypełniam rowek między szalunkami. Wszystko ładnie rozprowadzone. Na tej wylewce układam mozaikę z kamieni. Pracom przygląda się Łatek.
Teraz będzie można odczytywać pogodę: 
- kamienie są suche - piękny słoneczny dzień; 
- kamienie są mokre - pada deszcz;
- kamienie są białe - jest zima, napadało śniegu; 
- kamieni nie widać - gęsta mgła;
- kamieni nie ma - było trzęsienie ziemi.









2026-07-28

nowy czas

Żadna misja nie trwa wiecznie. 
Informuję przeto grzecznie: 
Że z tym całym kolorytem 
Jestem wreszcie emerytem. 
Za harówę jest nagroda. 
Wreszcie wolność i swoboda. 
Nowe czasy - nowa moda, 
Nic nie musieć - jest metoda. 
Dziś wyłonił się z ukrycia 
Nowy czas na resztę życia. 
To już był ostatni etap, 
Dzisiaj wreszcie jego meta. 
To nie bajka lecz makata 
Tkana poprzez długie lata. 
Pod pręgierzem pensji, stójki 
Rzadko kiedy było z górki.


2026-07-27

Godzina ZERO

Wszystko byłoby dobrze gdyby nie pewność, że w Centrali FSM ktoś bardzo ważny zgubił długopis, co spowodowało niewysłanie mojego świadectwa pracy. Próbowano przerzucić odpowiedzialność na DPD, że nie dostarczył dokumentów. Jak żesz miał to zrobić skoro dokumenty nie zostały wysłane? Wszystko jednak bez znaczenia. Do ZUS-u odwiozłem potwierdzone za zgodność z oryginałem kopie kolorowe i jest ok.




2026-07-04

Nad przepaścią

Dziwna firma, powiem szczerze, 
Bo naprawdę wciąż nie wierzę, 
Jak w chaosie, wśród zamętu 
Działa sto departamentów:
Linie, piony i zespoły, 
Kierownicy i .... matoły,
Stada specjalistów głównych, 
Ponoć wszyscy od spraw trudnych. 
A na dole garstka tłumu, 
Mają działać bez rozumu, 
Najważniejsze statystyki, 
Wykresiki i wyniki.




2026-06-30

2026-06-27

2026-06-23

2026-06-21

pod balkonem

Cisy i jałowce płożące wypełniły klombik pod balkonem. W zasadzie można by stwierdzić, że robota została zakończona w tym miejscu.






2026-06-20