Obserwatorzy

czwartek, 28 marca 2019

nasza klasa

Zajrzałem do "naszej klasy". Jestem przerażony. Chyba  dotychczasowi użytkownicy polikwidowali konta, a może jakieś aktualizacje ich powyrzucały? Nie wiadomo! Nie ma profili, zdjęć, opisów i komentarzy. Przypomina mi to bloxa, gdzie od jakiegoś czasu nie opłacało się trzymać stron użytkowników. Kiepsko. No to tu wrzucam fotkę klasy 8b ze Szkoły Podstawowej nr 98 w Łodzi:
Jeśli chodzi o moją klasę licealną to jest jeszcze gorzej, bo nie ma niczego. Brak zdjęć, wpisów i awatarów. Ewidentnie portal "nasza klasa" umiera.

piątek w czwartek

      Cały boży dzień wydawało mi się, że jest piątek, a przecież mamy czwartek. Skąd takie wyobrażenie? Nie mam pojęcia. W poniedziałek były zmagania lodówkowe. We wtorek na moment powróciła zima. ❤ Miałem z przyczepy wyjąć worki ze ściółką i rozsypać w borówkach. Plany nie zostały zrealizowane, bo zimno, wiatrowo i śnieżnie, a nawet burzowo. W końcu w środę musiałem rozładować przyczepę, bo mokre w workach zaczęłoby gnić. 
Przywiozłem 17 worków liści i ściółki. Wszystko rozwiezione w borówki i rozsypane. Wystarczyło na kawałeczek plantacji. Spokojnie! Przywiozę więcej. Tylko nie w ten weekend, bo Mysz pracuje i nie jedziemy na poligon p3M. Boróweczki wyściółkowane, to będą dobrze owocować, a wszyscy borówki lubimy. 
      Innym istotnym problemem są dla mnie maliny. Przez ubiegły rok bardzo się rozrosły i były już praktycznie wszędzie. Zrobiłem z nimi porządek późną jesienią. Wyrwałem wszystkie odrosty i wymłoty. W najbliższą sobotę planuję zrobić taką konstrukcję, żeby się krzaczki malin nie przewracały i nie kładły. Jadę w tym celu do Castoramy. Nie wiem dokładnie co mam kupić, ale na miejscu w sklepie coś wymyślę. Może słupki i jakieś linki ?
      Odnośnie tego piątku w czwartek. Tak to czasami bywa, że się człowiekowi wydaje zupełnie inna czasoprzestrzeń. Jest dzień określony, a w głowie już inny - dalszy, bliższy. Nie wiem dlaczego, ale tak już jest. To chyba wyobraźnia i przeświadczenie. Inny wymiar, nastawienie i kumulacja myśli.

wtorek, 26 marca 2019

lodówka Samsung

Dotychczas działającą lodówkę Samsung kupiliśmy we wrześniu 2015 roku. Ostatnia rata w kwocie 104,95 zł została zapłacona w wyznaczonym terminie 23 kwietnia 2017. Wczoraj Szczypiorek i Benny znieśli ją do piwnicy [za co serdeczne dzięki], gdzie będzie wykorzystywana jako zapasowa. Często bowiem w okresach świątecznych jest sporo produktów, które trzeba przechować, a nie wystarcza miejsca w lodówce w domu. No i może coś dodatkowo się zamrozi. Po Hochzeit EWAR na pewno będzie dużo produktów do zachowania na przyszłość.  

Nową lodówkę (też) Samsung dostarczył transport Euro AGD w sobotę 23 marca 2019, a pierwsza rata będzie płatna 23 kwietnia 2019. Po wniesieniu i ustawieniu w kuchni Aligatorni wspólnie ze Szczypiorkiem przystępujemy do udanej operacji przełożenia obu drzwi z prawa na lewo, żeby właściwie otwierać się mogła. Nie jest łatwo! Zwłaszcza, że rozbiórki wymagają również elementy plastikowe: osłonki, zaślepki i zatyczki. Możliwość, że coś pęknie albo jakiś wąsik odpadnie jest wielka. Uważnie i z należytą starannością wykonujemy wszystkie czynności i w końcu można sprzęt podłączyć do zasilania. Mysz szczęśliwa, nowy Siamsiung prezentuje się doskonale! :) Cóż to? Nie świeci podświetlenie ledowe! Mysz pstryka, wciska i nic! No ewidentnie jest uszkodzona fabrycznie :( Dopiero następnego dnia Dziunia uruchamia światełko - trzeba kilkakrotnie wcisnąć przycisk. Nowa lodówka jest zdecydowanie większa od poprzedniej - głębsza, wyższa, pojemniejsza.  Niech się dobrze sprawuje!

sobota, 23 marca 2019

Prace wiosenne



      Dziś rozpoczynam prace w ogródku. W końcu od dwóch dni wiosna. Na borówkach i na jagodzie kamczackiej pąki za chwilę pękną. Irysy jeszcze od ubiegłego roku nie obrobione - muszę te suche liście pousuwać. Koło malin jest jeszcze kawałeczek wolnego gruntu. 

      Wcześniej była tam nieudana dodatkowa plantacja borówki amerykańskiej. Od samego początku sadzonki borówki kupione u Tracza jakoś tak nie rosły i były ewidentnie niewydolne wzrostowo. Jesienią je wyrzuciłem, a teraz skopię i posieję trawę. W ten sposób powiększy się trawnik i nie będzie problemu z chwastami.

  

Podziwiam także krokusy, które rozsiały się między irysami i borówkami, tworząc swoisty bieżnik. 

środa, 20 marca 2019

Vision Express i błyskawiczna pomoc.

      Po skończonej pracy przy komputerze (19-03-2019) składam okulary i zamierzam je włożyć do etui. Cóż to? Jedno szkiełko jest luźne i wypada na blat biurka. Nie jest wysoko, to nic mu się nie dzieje. Jednak problem jest. Biorę okulary do rąk i faktycznie miejsce mocowania szkła jest luźne. Brakuje malutkiej śrubeczki. Sytuacja nie jest beznadziejna, bo przecież może się odnaleźć.

     Mimo późnej pory (godz. 0:15) zapalam porządne światła, biorę latarkę do rąk i klęcząc rozpoczynam żmudne poszukiwania, a każdy czarny paproszek wydaje się być szukanym przedmiotem. Moje dziwne zachowanie w nocy powoduje, że do akcji włącza się kot. Chciałby koniecznie wiedzieć co robię. Podchodzi i pomiaukując patrzy na mnie ze zdziwieniem. Mówię mu o całym zdarzeniu i proszę by także zaczął szukać. On jakby rozumiejąc moje słowa zaczyna intensywnie wąchać i rozgląda się za snopem zimnego światła latarki. Mija dobre pół godziny i przerywamy szeroko zakrojone poszukiwania śrubeczki okularowej. Załamany idę spać. Cóż teraz będzie? Bez okularów widzę słabo, a mniejsze znaki wcale. Może popołudniu, gdy wrócę z pracy wykorzystam do szukania magnes.
      Po powrocie z pracy zjadam obiad i powraca problem ostrego widzenia. Wtedy to o pomoc proszę dostawcę okularów – firmę Vision Express. Telefonicznie otrzymuję informację, że takie drobne usterki to Vision Express wykonuje dla swych klientów bezpłatnie. Mam podejść do punktu i naprawa będzie od ręki. Super! :) Nie czekam ani chwili dłużej. Udaję się do salonu Vision, gdzie na poczekaniu naprawiają mi okulary i jeszcze dodatkowo uśmiechnięta Pani czyści soczewki jakimś płynem, żeby dało się dobrze z nich korzystać. Zadowolony jestem z takiego funkcjonowania Optyka, bo to jest wzór do naśladowania. Dziękuję bardzo. :)

uprawa borówki amerykańskiej



Borówka wysoka (amerykańska)

     Krzewy borówki wysokiej dorastają w naszych warunkach do 1,5-2,0 m wysokości. Najlepsze owocowanie uzyskuje się z silnie rosnących, grubych pędów dwuletnich. System korzeniowy borówki jest płytki i przystosowany do gleb podmokłych o bardzo wysokim poziomie wody gruntowej i narażonych na zalewanie.

     Kwitnienie przypada na drugą połowę maja i trwa do początku czerwca, dlatego też kwiaty nie są z reguły uszkadzane przez przymrozki. Mimo samopylności przeważającej liczby odmian, zapylenie krzyżowe pyłkiem innej odmiany znacznie zwiększa plon owoców. Z tego względu, na plantacji powinno się sadzić co najmniej dwie odmiany.

      Krzewy borówki wysokiej wytrzymują niskie temperatury do -25°C. Niebezpieczne są przemarznięcia korzeni, dlatego też na plantacjach i w ogródkach przydomowych należy ziemię wokół roślin wyścielać grubo ściółką organiczną (torf, trociny).

     Borówka wymaga gleb kwaśnych. Optymalny odczyn roztworu glebowego wynosi pH 3,8-4,8. Drugim warunkiem udanej uprawy jest wysoka zawartość próchnicy. Optymalne warunki dla wzrostu borówki istnieją dopiero wtedy, gdy zawartość części organicznych w glebie wynosi powyżej 7%. Trzecim warunkiem jest właściwy poziom wody gruntowej. Poziom ten powinien być utrzymany na wysokości 35-60cm przez cały okres wegetacji. W razie znacznego obniżenia się poziomu wody gruntowej konieczne staje się podlewanie.

     Pierwszą czynnością przy zakładaniu plantacji, którą powinniśmy wykonać, jest pobranie próbki gleby i oddanie jej do laboratorium w celu wykonania analizy. Na podstawie wyników analizy gleby decydujemy o wielkości nawożenia. Przed założeniem plantacji nawożenie azotem, potasem i fosforem powinno być w następującym stosunku:
na glebach ubogich w próchnicę N:P:K = 1:1:1
na glebach próchniczych 1:2:3.

     Przed sadzeniem krzewów borówki wysokiej należy zastosować też nawożenie organiczne. Może to być obornik lub nawozy zielone z roślin takich jak: seradela, łubin żółty, owies, gorczyca.

     W amatorskiej uprawie borówki zakwaszenie gleby można uzyskać stosując kwaśny torf lub siarkę. Torf miesza się z glebą w stosunku 1:1, do głębokości 30 cm, a następnie wokół posadzonych roślin wykłada się trociny, rozłożone liście dębowe lub ściółkę leśną.

     Zakwaszanie siarką jest najprostszym sposobem przygotowania gleby pod uprawę borówki. Na rok przed sadzeniem krzewów siarkę (1-5 t/ha) rozsiewa się równomiernie na powierzchni gleby i miesza z górną warstwą gleby. Ilość wysiewanej siarki zależy od pH gleby, a także od jej składu mechanicznego. Na gleby piaszczyste dajemy mniejszą dawkę siarki, a na glebach cięższych lub organicznych dawka ta jest większa.

    W przypadku, gdy krzewy są już posadzone, zakwaszenia gleby dokonujemy w kilku terminach, dając za każdym razem małe ilości siarki (po 0,5-1,0 kg na 100m2 gleby).

    Najlepiej jest sadzić krzewy dwuletnie, gdyż mają już dobrze rozwinięty system korzeniowy, przyjmują się dobrze, a w następnym roku zaczynają owocować. Krzewy jednoroczne wymagają szczególnej opieki i będą owocować dopiero po dwóch latach.

     Odległość pomiędzy roślinami zależy od siły wzrostu krzewów oraz od rodzaju gleby. Obecnie na plantacjach borówki wysokiej krzewy sadzi się w rozstawie 2,5-3,0m pomiędzy rzędami, a w rzędzie rośliny co 1,2 -2,0 m. W celu dobrego nasłonecznienia roślin rzędy powinny biec w kierunku północ-południe.

      Krzewy borówki wysokiej sadzimy wiosną lub jesienią. Sadzenie wiosną jest mniej ryzykowne, gdyż rośliny nie są narażone na przemarznięcie, ale za to należy liczyć się z koniecznością ich podlewania. Sadząc krzewy jesienią trzeba ochronić korzenie przed mrozem przez obłożenie gleby wokół roślin ściółką z torfu, trocin lub liści. Zaleca się sadzić krzewy około 5cm głębiej niż rosły w szkółce. Po posadzeniu krzewy należy podlać.

     Ściółka stwarza bardzo dobre warunki dla wzrostu i owocowania borówki. Dzięki ściółce rośliny nie odczuwają drastycznie braku wody w glebie. Ściółka utrzymuje temperaturę gleby na wyrównanym poziomie, a w zimie zabezpiecza przed przemarznięciem korzeni. Najlepszym materiałem ściółkowym są trociny z drzew iglastych i kora sosnowa. Dobre na ściółkę są liście dębowe i torf wysoki. Torf wysoki wykładamy wokół krzewu i mieszamy płytko z ziemią. Ściółkę wykładamy wokół krzewu w promieniu 50-80 cm, na grubość 3-5 cm. Ściółkę trzeba corocznie uzupełniać.

     Borówka nie znosi dłuższych okresów suszy, gdyż hamuje to wzrost roślin i pogarsza owocowanie. Przy nawadnianiu należy zbadać pH wody, gdyż większość wód używanych do nawodnień ma odczyn zasadowy i w krótkim czasie możemy podnieść pH roztworu glebowego wokół krzewów borówki.

     Cięcie jest podstawowym zabiegiem stosowanym w uprawie borówki. Krzewy bez cięcia dają słabsze przyrosty z małą ilością pąków kwiatowych. Owoce drobnieją i plon spada. Najlepsze owocowanie mamy wtedy, gdy na roślinie są pędy 2-3 letnie, najwyżej 4- letnie. Przez pierwsze 3 lata po posadzeniu cięcie ogranicza się do usuwania pędów słabych i chorych. Intensywne ciecie wykonuje się dopiero po 4-tym roku. Usuwa się wówczas wszystkie najstarsze pędy. Przeciętnie w dobrym krzewie powinno być 6-8 pędów głównych. Usuwa się także pędy zasychające, chore, uszkodzone, cienkie i zagęszczające środek krzewu. Ciecie prześwietlające wykonujemy na przedwiośniu, przed ruszeniem wegetacji. Można też wykonać cięcie letnie, zaraz po zbiorze owoców, pamiętając jednak, że robimy to przy pogodzie słonecznej i suchej.

     Cięcie odmładzające wykonujemy po 10-15 latach użytkowania plantacji wtedy, gdy krzewy są już zbytnio zagęszczone i plon znacznie spada. Cięcie to wykonujemy na przedwiośniu, wycinając wszystkie pędy tuż przy ziemi. Wiosną wyrastają nowe pędy, z których zostawiamy kilka najmocniejszych.

      Borówka wysoka wymaga dużej ilości azotu. Przy plantacji w czarnym ugorze dajemy średnio 60 kg/ha N, przy plantacjach z nierozłożoną ściółką podwajamy dawkę. Nawozy azotowe wysiewa się w trzech terminach: pierwszy raz na początku wzrostu (poł. IV), następna dawka po miesiącu (poł. V), a ostatnia w końcu czerwca. Późniejsze nawożenie azotem nie jest wskazane, gdyż azot przedłuża wzrost i rośliny nie przygotują się do spoczynku zimowego.

     Nawozy fosforowe (15-25 kg P/ha) i potasowe (80 kg K/ha) podajemy po wykonaniu analizy gleby. Wnosi się je do gleby zaraz po zbiorze owoców. Ponieważ borówka jest wrażliwa na chlor, potas daje się tylko w postaci siarczanu potasu. Objawy niedoboru magnezu mogą występować w okresie suszy oraz przy nadmiernym nawożeniu potasem. Niedobór magnezu usuwa się opryskując krzewy 2% siarczanem magnezu lub innymi nawozami dolistnymi zawierającymi magnez. Oprysk wykonujemy na początku maja, a następny w połowie czerwca.

      Dojrzewanie jagód zależy od odmiany i od przebiegu pogody. W naszych warunkach trwa od połowy lipca do końca września. W gronach jagody dojrzewają nierównomiernie i należy zbierać je kilkakrotnie co 5-7 dni. Owoce powinny być zbierane nie wcześniej niż 5-6 dni po wykształceniu niebieskiej barwy. Dojrzałe owoce nie opadają łatwo i mogą być przetrzymane na krzewie do 12 dni. W Polsce owoce borówki zbierane są ręcznie. Zbiór stanowi 70% pracy na plantacji i 50% kosztów. Plony wahają się od 2 do 5 kg z krzewu. W Polsce uzyskuje się od 5 do 10 t/ha. Po zbiorze owoce należy schłodzić do 15° C. W przechowalni zwykłej (temp. 3° C) można przechowywać owoce maksymalnie 15 dni, w chłodni KA najdłuższy okres przechowywania jaki uzyskano to 4 tygodnie.

      Borówka wysoka (amerykańska) pochodzi z Ameryki Północnej. Krzewy dorastają do 2 m wysokości i do 2,5 m rozpiętości. Plon 3 - 7 kg z krzewu (zależy to oczywiście od odmiany i kondycji krzewu). Owoce są kuliste, spłaszczone, barwy czarnej lub fioletowej z niebieskim nalotem o dużej średnicy od 10 do 25 mm.

      Owoce aromatyczne, smakują jak czarne jagody, dojrzewają od połowy lipca (odmiany wczesne) do końca września (odmiany późne).
Większość odmian borówki wysokiej jest samopylna, ale wyższe plony uzyskuje się z zapylenia krzyżowego i dlatego na działce należy posadzić kilka różnych odmian. Borówki wysokie są wytrzymałe na mróz i choroby, lecz wymagają silnie kwaśnej próchniczej gleby (pH 3,8 - 4,8). Należy koniecznie zaopatrzyć się w przyrząd do pomiaru kwasowości gleby - kwasomierz. By krzewy dobrze rosły trzeba wykopać pod nie dołki o głębokości 30 -50 cm i średnicy 50 - 80 cm i wypełnić je pół na pół ziemią z dołka i kwaśnym torfem wysokim (50 l) lub mieszaniną torfu, przekompostowanej kory sosnowej i trocinami oraz spróchniałego igliwia sosny. Ziemię z dołka można też zakwasić siarką - 100 l gleby mieszamy dokładnie z 70 g siarki koloidalnej lub granulowanej. Zabieg siarkowania trzeba zwykle powtarzać co 3 lata. Glebę wokół krzewu należy obłożyć warstwą mielonej kory lub trocin sosnowych na grubość 5 - 10 cm . Jesienią należy zasilić krzewy nawozem wieloskładnikowym bezwapniowym np. siarczan potasu, a w maju zastosować nawóz azotowy zakwaszający np. siarczan amonu w ilości 15 g / krzew.

     Wczesną wiosną (koniec lutego lub na początku marca ) przed rozpoczęciem wegetacji, przeprowadzić cięcie krzewów. U młodych roślin usunąć jedynie końce pędów uszkodzonych przez mróz oraz pędy nisko położone, płożące przy ziemi. Od 4 - 5 roku zaczynamy cięcie prześwietlające, by pobudzić wzrost krzewu i zapewnić stałość plonowania (owoce na pozostałych pędach będą dorodniejsze). Kolejne prace wiosenne to uzupełnienie ściółki i usuwanie chwastów. Podlewamy rośliny w czasie majowych suszy. Latem najważniejszą czynnością jest systematyczne podlewanie krzewów. Nie spieszmy się ze zrywaniem owoców, po przebarwieniu się powinny jeszcze dojrzewać co najmniej 3 - 5 dni. W tym czasie owoce znacznie zwiększą swoją masę i wzrasta w nich zawartość cukrów.
Odmiany wczesne - Bluetta, Sunrise, Spartan, Bluejay - nowość.
Odmiany średnie - Nelson, Berkeley, Bluecrop - najbardziej uniwersalna odmiana, wytrzymała na suszę, odporna na choroby, dobrze plonująca, stanowi swego rodzaju wzorzec borówki wysokiej.
Odmiany późne - Bluegold, Darrow, Herbert - owoce wielkości dorodnych wiśni.

      Borówka wysoka, borówka amerykańska (Vaccinium corymbosum), krzew z rodziny wrzosowatych rosnący w stanie dzikim w Ameryce Północnej o wysokości od dwóch do czterech metrów. Uprawiane odmiany pochodzą od trzech dziko występujących gatunków: Vaccinium corymbosum, Vaccinium australe i Vaccinium augustfolium. Pokrój krzewów wzniesiony lub rozłożysty z rozgałęzionymi pędami. Liście krótkoogonkowe, wydłużone, lancetowate lub owalne. Borówka wysoka posiada płytki i rozgałęziony system korzeniowy, co wynika z przystosowania do wegetacji na glebach podmokłych. Kwiaty zebrane w kwiatostanach po 8 do 12 kwiatów, dzwonkowate, białe lub biało-różowe, bardzo odporne na mróz. Owoce kuliste, dużo większe od borówki czernicy, jasnoniebieskie lub niebieskie, z jasnym zielonkawobiałym miąższem. Zawierają, cukry, witaminę C, antocyjany i dużo pektyn, czyli błonnika rozpuszczalnego w wodzie regulującego poziom cholesterolu i wchłaniającego substancje toksyczne. Podobnie jak jagody innych odmian borówek, owoce borówki wysokiej znajdują zastosowanie w leczeniu biegunek.

      100 gramów jagód borówki wysokiej dostarcza: 61 kalorii, 0,6 grama białka, 0,6 grama tłuszczu, 15 gramów cukrów, 289 jednostek międzynarodowych witaminy A, 0,02 miligrama witamin B1 i B2, 0,3 miligrama witaminy B3 (PP), 16 miligramów witaminy C,16 miligramów wapnia, 13 miligramów fosforu, 0,8 miligrama żelaza.


czwartek, 19 kwietnia 2007, xylonyt

poniedziałek, 18 marca 2019

dialogi wybrane 5

kto bogatemu zabroni
  • Zobacz! Baltazar schował się przed Boossem pod serwantkę.
  • No i dobrze! Mały powyciera tam wszystkie kurze.
  • Trochę droga ta szmatka do kurzu.
  • A kto bogatemu zabroni, drogim kotem kurze pod szafą wycierać?
Coś mi pulsuje
  • Co tam?
  • Nie wiem! Coś mi pulsuje w głowie...
  • A co Ci tam może pulsować? Przecież tam nic nie ma - samo pusto!
kotlety mielone
  • Dzisiaj robię na obiad kotlety mielone.
  • Dobrze, tylko zrób małe, nie takie krowiaste olbrzymy!
  • To niemożliwe, bo nie umiem zrobić małych.
  • To zrób nieduże!
prezenty na Trzech Króli
  • Czy na Trzech Króli dostaje się też prezenty?
  • Raczej nie.
  • Czemu nie? Skoro królowie przynieśli Jezusowi złoto, kadzidło i mirrę w prezencie, to i teraz można by powtórzyć składanie prezentów.
  • Okay, to ja będę Jezusem...
  • A tamci królowie jak się nazywali?
  • Melchior
  • Baltazar i...
  • może Gąbka?
galaretki Makarena
Siedzimy w saloniku, Mysz & Dziunia robią stroiki, jem galaretki Makarena (owocowa arena) wytworzone przez KDC Pomorzanka w Przeźmierowie, Oddział w Słupsku. Zjadam ostatnią i stwierdzam:
  • Te zielone są niedobre.
  • I tak masz zdrowie - człowieku - tyle gówna zjeść - słyszę w komentarzu.
dobrze mieć pompon
  • Dzień Dobry Pani Szylomowa!
  • Dzień Dobry!
  • Dokąd to się pani wybiera?
  • Idę na grzyby za rzekę!
  • Ale przecież nie ma mostu!
  • Daruś mi obiecał, że przepłyniemy na pomponie!
  • Skoro na pomponie, to nie pytam o nic więcej.

dialogi wybrane 4

mój portret
- Chciałem zrobić głośniej, ale nie mogę, bo stoi ten gzor! Zasłania dekoder.
- Ta figurka to my.
- A to okay. Miał tu wisieć mój portret w ołówku zrobiony przez Piotrka...
- Spokojnie! Będziesz wisiał!

kocham swojego męża
Siedzimy przed telewizorem i oglądamy "Noce i Dnie":
  • To naprawdę tragedia - być w takim potrzasku jak Barbara!
  • Dlaczego tak mówisz?
  • Nie wyobrażam sobie, jak można być z kimś całe życie i go w ogóle nie kochać!?
  • Ty na szczęście kochasz swojego męża!
  • Nie wiem, czy to na szczęście...
sama buda
  • O! Jaką fajną kiełbasę kupiłaś!
  • To jest mortadela.
  • Extra!
  • Kupiłam ją w Realu.
  • Droga?
  • 3,99zł za kilogram.
  • Teraz to chyba zmielili już samą budę...
Toksyna
  • Zobacz! Polikwidowali wszystkie punkty sprzedaży akrylu. Skąd ja go teraz wezmę do uzupełniania paznokci?
  • Tak wiem kochanie, to w trosce o kobiety, żeby nie miały kontaktu z chemią i toksynami.
  • Też mi ułatwienie! Ja żyję z moją toksyną już dwadzieścia pięć lat i nic mi nie jest!
  • Kogo masz na myśli?
  • Jak to kogo? Ciebie!

dialogi wybrane 3

mam szansę
  • Ona dużo ćwiczy fitness, więc ma wysoki poziom endorfin.
  • Jest szczęśliwa?
  • Tak! Szczęśliwa kobieta nie zabija męża.
  • O! To mam szansę przeżyć kolejną noc...
  • A kto ci powiedział, że ja jestem szczęśliwa?

pionek zmierza do końca planszy
  • Bo Pani to by chciała, żeby wykładowca znał swych studentów z imienia i nazwiska?
  • Tak właśnie o to mi chodzi, żeby ludzie byli traktowali indywidualnie, bo każdy jest inny.
  • Proszę Pani! Student to pionek, a studia to wielka plansza. Zadaniem pionka jest dojść do końca planszy!
  • Dla mnie jest jednak ważne, jaką drogą do niego dojdę!

skarpetki Klaudii
  • Krucho ze mną! Nie znalazłem żadnych skarpetek i musiałem założyć Klaudii.
  • Ciekawe, co wy robiliście, że te skarpetki się u nas znalazły?
  • Boże, to jakie ta Klaudia ma wielkie stopy? 
  • Dobrze, że nie chodzisz w jej majtkach!

kolejka po rozum
  • Zobacz! Poprzekręcane te lampy u sufitu!
  • Tak, bo je myłam i wycierałam. Mówiłam, żebyś poprawił.
  • Proszę bardzo, już robię.... ale czemu ja?
  • Bo ja nie dosięgam.
  • A gdzie byłaś, jak Pan Bóg dawał wzrost?
  • Stałam w kolejce po rozum!
  • I co? Też zabrakło?

obiad na dwa dni
  • Cześć! Co dzisiaj na obiad?
  • Dzisiaj nie ma obiadu!
  • Jak to? Wczoraj też nie było!
  • Zapomniałeś już, że ja zawsze gotuję na dwa dni?

kropki i kwadraty
  • Pomylił jej imię i się laska obraziła...
  • No i co?
  • No to trzeba mieć dziewczyny o tym samym imieniu.
  • Boisz się kropek?
  • Nie boję się żadnych kropek!
  • A kwadratów?

dlaczego gadam głupoty?
  • Co to było dzisiaj w kanapkach?
  • Mielonka!
  • Skąd się wzięła?
  • Z lodówki!
  • A w lodówce skąd?
  • Kupiłam wczoraj w promocji za 2 złote… ale nikt nie chciał jeść!
  • I co? Testujesz na mnie?
  • Ktoś musiał to zjeść.
  • No to potem się nie dziw, że głupoty gadam!

dialogi wybrane 2

grawitacja działa

Co tam spoglądasz?
Nic, tylko upadła mi na podłogę rzodkiewka.
Cała?
Nie. Jeden plasterek!
Dobrze, że działa tu u nas grawitacja! :)
No tak, gdyby nie ona szukałabyś jej na suficie.
Z pewnością musiałbyś wtedy robić malowanie co roku.
No! A tak tak to tylko się panele wymieni co dwa lata. I po kłopocie!

inteligentne rysy

Spójrz na tych młodych ludzi, co stoją w tle!
No spojrzałem! I co?
Zobacz jakie mają buraczane wyglądy twarzy!
No co Ty?
"NocoTy!" Nasze dzieci mają takie inteligentne rysy...
To na pewno po mnie!

upolowałem Mysz

Nie widzisz, że kot mocno śpi twardym snem?
Niech wstaje! Kto pójdzie upolować jakąś mysz?
Jak to kto? Ty!
Ja już swoją upolowałem.

Dialogi wybrane

Atak Klonów
  • Nie przełączaj tego teraz! Będą Gwiezdne Wojny i Atak Klonów. Może obejrzymy?
  • No i co jeszcze?
  • A wyobraź sobie, jakby tak mnie sklonowali...
  • Qrwa.......!!! Nie dam rady, moja wyobraźnia nie sięga aż tak daleko.

Drugiej gadziny mi nie potrzeba
  • Wiesz? Dzisiaj długo czekałem u weterynarza na wizytę.
  • Było dużo pacjentów?
  • Tak, sporo. 
  • Aha!
  • A wiesz, tam w przychodni jest ogłoszenie, że ktoś odda w dobre ręce czteroletniego węża, pytona chyba.... Czy to dla nas? Może my byśmy go chcieli?
  • Ja na pewno nie! Mam już swojego. Drugiej gadziny mi nie potrzeba.

tiry przybrane balonikami
  • Jak wracałam w sobotę z pracy, to w szpalerze stały tiry przybrane balonikami.
  • To pewnie jakiś Tirowiec się żenił?
  • Albo jakaś Tirówka wpadła!

Model faktu

Lubię piwo, mówię szczerze,
Lubię Lecha i Okocim,
Ale nieraz rozpacz bierze,
Gdy się wszystko z kasą knoci. 

Lubię colę, mówię jasno,
Lubię z colą wypić drinka,
Ale nieraz chciałbym wrzasnąć,
Gdy mi dużo kasy znika.

Lubię soki, mówię jawnie,
Lubię Caprio, Tymbark, Łowicz,
Ale nieraz bluźnię składnie,
Gdy o kasę mam się głowić.

Lubię pączki, mówię właśnie,
Lubię z wiśnią i z maliną,
Ale nieraz uśmiech gaśnie,
Gdy mi środki z kasy giną.

Lubię Myszkę, mówię do Was,
Lubię kiedy ona jest wesoła,
Ale nieraz brak mi słowa,
Gdy drożyzna dookoła.

Xylonyt® 18-05-2007

Stańmy wszyscy


Rzeka rzecze rzece

Rzeka rzekła do rzeki:
Po co mi Twoje ścieki?
U mnie porządek srogi
Xylonyt® moczy tu nogi.

Xylonyt® 10-02-2008


Generator bólu głowy



Dwa tygodnie


Siedzę sam, bo Mysz na plaży

Siedzę dzisiaj w żółtym kiosku
Świat się topi – niczym z wosku.
Siedzę sobie w nim wygodnie.
Dobrze, że mam krótkie spodnie.
Siedzę, piję Cisowiankę –
Choć bym wolał piwa szklankę.
Siedzę sam, bo Mysz na plaży.
Niech brązowo się wysmaży.
Siedzę w środku – drzwi otwarte,
Muszę dotrwać! W pół do czwartej?
Siedzę happy, ktoś się krząta,
Kiedy wreszcie będzie „Piąta”?

Xylonyt 03-07-2010

Zima

Gdy za oknem zima,
A w domu cieplutko,
Nic człowieka nie zatrzyma,
Może tylko Cola z wódką.
  Zima w mieście też jest ładna,
  Choć przynosi przykre skutki:
  Stoją auta w długich korkach,
  Jedziesz długo dystans krótki.
Zima może nieraz wkurzyć
Z zaspy trzeba się wynurzyć,
A ulica nasza mała,
Śniegiem zasypana cała.

Xylonyt 10-12-2010

Za płotem


Xylonyt 01-05-2011

wada wymowy


JUPITER


Gdy na świeci słońce gaśnie,
On zaczyna pracę właśnie.
Bo to światła jest emiter,
Ludzie mówią doń: JUPITER.
Gdy na świecie słońce wschodzi,
To go praca nie obchodzi.
Bo to światła jest emiter,
Blednie wtedy nasz JUPITER.
Gdy na świecie słońce w chmurach,
On obrasta w nowe pióra.
Bo to światła jest emiter,
Więc przydatny znów JUPITER.

Xylonyt 2014




Buziaki

Już w przedszkolu, wśród starszaków
Chłopcy myślą o buziaku.
Choć dziewczynki wierzą w cuda,
Ukraść się buziaka uda.
   Potem szkoła długie lata,
   Każden za buziakiem lata.
   Panny nęcą i wzdychają,
   Buziakami nie szastają.
Gdy nadchodzi czas na randki,
Pewny buziak od kochanki.
No i prawie każdy podryw
Kończy się buziakiem szczodrym.
   W końcu ołtarz, ślub, wesele.
   Choć buziaków było wiele –
   Pokropiony świętą wodą –
   Masz całować pannę młodą,
Wreszcie się na świecie zjawia
Ktoś, kto imię Twe wymawia.
Mówi głośno: „Mamo!”, „Tato!”
I buziaki zgarnia za to.
   Rośnie szybko niemowlaczek,
   Chętnie po buziaki skacze.
   W końcu idzie do przedszkola,
   By móc wiersz ten recytować.
I w przedszkolu, wśród starszaków
Myśli tylko o buziaku.
Choć dziewczynki wierzą w cuda,
Ukraść się buziaka uda.

Xylonyt 01-12-2014

Tęcza mojej żony

Chodź ze mną! Gdy deszcz na niebie,
Słońce zaświeci tylko dla Ciebie.
Ja Cię obejmę, pod ramię schowam.
Nad nami błyśnie tęczy podkowa
Czarodziejskiego dużego konia,
Któremu grzywę wiatr pieści w dłoniach.
Deszcz zmyje z kopyt podróżny kurz, 
Barwny łuk tęczy wystrzeli już.
Xylonyt 05-02-2015

Mali Mieszkańcy Wielkiego Lasu

Z dala od zgiełku, grodzkiego szumu,
Gdzie nie ma wrzawy, ludzkiego tłumu,
Żyją w spokoju i bez hałasu
Mali Mieszkańcy Wielkiego Lasu.
    Codziennie rano, zaraz po świcie
    Radością raczą się należycie,
    Żyją w spokoju, nie mierzą czasu
    Mali Mieszkańcy Wielkiego Lasu.
I choć im ludzie życie gmatwają
Oni się za nic zmartwić nie dają.
Żyją w spokoju, bez ambarasu
Mali Mieszkańcy Wielkiego Lasu.
    Wesołe pyszczki! Pogodne dziubki!
    Bo choć nie mają własnej chałupki
    Żyją w spokoju i bez impasu
    Mali Mieszkańcy Wielkiego Lasu.

Xylonyt 14-12-2014

zimowy rower Xylonytu

Zamiast wody - lód w bidonie
Bez rękawic - marzną dłonie.
Plucha, błoto, śniegu masa,
Co dzień czeka znana trasa.
   To Xylonyt szybko jedzie,
   Ścieżka Go do pracy wiedzie,
   Nawet gdy Go rozpacz bierze,
   Musi jechać na rowerze.

Xylonyt 04-10-2015

Święto Kobiet

Raz do roku, gdy jest marzec
To tradycja Panom każe,
W tym miesiącu, dnia ósmego
Kupić kwiata prawdziwego.
Wszystko po to, by Kobiecie
Móc wyjawić coś w sekrecie,
Że jest święto, co się zowie...
Coś tak jakby: "Święto Kobiet".
Bo choć słabsze, niższe, mniejsze,
To bywają rozumniejsze,
Więc Panowie - biegiem z kwiatem!
One przecież żądzą światem!

Xylonyt 07-03-2015

Xylonyt 08-03-2011

Krasnoludki to pomocne Skrzaty

Tylko chwilę, trzy minutki
Można widzieć krasnoludki.
To są takie małe chwaty,
O nich ludzie mówią: Skrzaty.
One zawsze dla pomocy
Wykonują prace w nocy.
Choć czasami także w dzień, 
Kiedy ludziom nie chce się.

Xylonyt 23-11-2015

Kocia Mowa

Kocia mowa jest tajemna,
Nawet gdybyś bardzo chciał,
Ona dziwna jest i zmienna,
A zrozumiesz tylko miau.
Co oznacza ogon w górze?
Czyżbyś ten obrazek znał?
Rzeknij kotu "ja ci służę"
On odpowie krótkim miau.
A gdy kot zmęczony padnie,
Cały dzień po domu gnał,
Ty go nakarm, ułóż ładnie.
Podziękuje wdzięcznym miau.
Inna sprawa to mruczenie!
Choćby kot głęboko spał,
Gdy go wołasz na jedzenie
On ci powie swoje miau.
Miau - gdy krótkie - to nie wzruszy!
Niech by każdy siłę miał
Tak nadstawiać swoje uszy
By zrozumieć kocie miau!

Xylonyt 2017

Twój Przyjaciel Kot

Gdy jesienne przyjdą słoty
To niemiłe Kotu płoty,
Woli leżeć w Twej pościeli
By mruczeniem się podzielić.
    Gdy na dworze śnieg, zamiecie
    Ty Go przytul, głaszcz po grzbiecie
    I naprawdę wolnym ruchem
    Delikatnie drap za uchem.
Do kominka wsuń polana,
Zaproś Kota na kolana.
Chętnie wskoczy. Zanim uśnie
To wąsami twarz Twą muśnie.
    Nic nie musisz teraz robić
    Kot się mocno usadowi.
    Wierz mi, przecież stać Cię,
    To najlepszy Twój przyjaciel.

Xylonyt 30-03-2017