Obserwatorzy

2024-10-05

deszczowe grzybobranie

Mimo deszczu wybieramy się do Dużego Lasu nazbierać grzybów. Spiżarnia pusta, a Boże Narodzenie tuż, tuż! Wreszcie są podgrzybki. Gromadzimy ponad połowę koszyka, do tego kilka prawdziwków, sitaków i kurek. 


W zagajniku między DL a p3M pełno maślaków. W krótkim czasie zapełniamy dwa wiadra.




2024-10-03

zimówki założone

W jednym z pierwszych terminów Rokuś ma wymienione opony na zimowe. Czekamy teraz na zimę. Stan licznika: 32581 km.


666

Pamiętne czasy służby wojskowej w Polsce Ludowej, gdy na początku było nawet siedemset dwadzieścia dni do końca, minęły już bezpowrotnie. Osobiście doświadczyłem tych zdarzeń. Wtedy to rozpoczynało się odliczanie od pierwszego do ostatniego dnia służby. Nie inaczej jest teraz, z tą tylko różnicą że trwa odliczanie do końca pracy. Dziś na liczniku 666.


2024-09-29

grzybki 2024

Rano szybkie dwie kawy i zaraz potem jadę Fasolą do lasu za Paskrzyn. Chciałbym nazbierać dużo grzybów.  Potrzebne są na zupę wigilijną, do pierogów, na marynaty i do zwykłego pojedzenia. Zapasów brak. Fasolę zostawiam na skraju lasu - nie zamierzam płacić mandatu. Zakładam gumiaki,  czapkę i pędzę po grzyby.









2024-09-28

ściany wewnętrzne

Jakoś zlepiam kolejne elementy: paździerz,  płyta gk, folia i deseczki. Łączenia zagipsowuję gładzią.  Potem malowanie białą śnieżką podkładową. Będzie też akryl kolorowy. Muszę zorganizować wałek do malowania. 












2024-09-24

powidła śliwkowe

Przez piątek, sobotę i niedzielę intensywnie szykowaliśmy masę śliwkową. Całe to pitraszenie, mieszanie i odparowywanie przyniosło wreszcie efekt w postaci 30 słoików powideł śliwkowych. Będzie zapas na zimowe wieczory.




2024-09-23

Schwalbe

Schwalbe to niemiecka marka ogumienia. W dosłownym tłumaczeniu Schwalbe oznacza jaskółkę. Kupiłem OPONĘ SCHWALBE 26x2.25 BLACK JACK 26' HS407 57-559. Nie było łatwo ją zamontować na tylnym kole, bo dochodziło do konfliktów z mocowaniem błotnika. Jakoś jednak dałem radę i w czwartek ubiegłego tygodnia był już przejazd techniczny. Jeździ się dobrze, a hamowanie jest bardzo skuteczne.




2024-09-20

powidła

Będą powidła śliwkowe. Początek prac dziś wieczorem.  Wczoraj kupiłem ponad 8 kg śliwki węgierki, a dzisiaj w Biedronce jeszcze 5 kg jakiejś śliwki polskiej. Do tego oczywiście cukier. Zapał do pracy jest wielki. 


Smażymy do północy.  Początkowo dużo soku, ale odparuje z czasem. 




2024-09-13

pomalowany

Jeszcze kilka deseczek od strony zachodniej i będzie koniec drugiego deskowania. Zapowiadają wielki deszcz. Zdecydowałem więc dzisiaj o pomalowaniu Vidaronem wszystkich ścian składzika.








2024-09-08

gołąbki

Dawno nie robiłem gołąbków, a to obok kotletów mielonych i blin drożdżowych, moje sztandarowe danie. Ryż gotuje się sam,  mięso mielone w zamrażarce. Smażę 3 duże cebule i gotuję kapustę.  Potem jaja,  mieszanko,  zawijanko i gotowanie - tak ze dwie godziny w sosie pomidorowym na ostro. Podane z utłuczonymi ziemniakami smakują pychotnie. 
Mysz zrobiła pasztet:
Próbowaliśmy na śniadanie. Wyśmienite jadło. 


2024-09-06

Covid

Upolował nas covid. Mysz na zwolnieniu od środy.  Ja miałem nadzieję,  że mnie ominie,  ale od dziś rana kicham, kaszlę i leci coś z nosa. Dotarliśmy właśnie do leśnej rezydencji i będziemy tu przez najbliższy tydzień,  a może dłużej. 



2024-09-03

bursztynowe wspomnienia

Naszły nas że Szczypiorkiem bursztynowe wspomnienia z minionych operacji Bałtyk. Pomimo znacznego upływu czasu niektóre szczegóły pozostaną na długo w pamięci. W roku 2010 pędząc rowerami po plaży z Pogorzelicy do Mrzeżyna nagle coś zaświeciło się w piasku. Zauważyłem wówczas dosyć sporego ładnego bursztyna.

Rok później, gdy penetrowaliśmy Mierzeję Wiślaną do naszego kuferka wpadł największy bursztyn znaleziony nad morzem. Trochę dziwnie się złożyło bo znaleźliśmy go w lesie przed Stegną, kilkaset metrów od morza w miejscu gdzie bursztyny wydobywane były wodą tłoczoną pod ciśnieniem w ziemię. Poszukiwacze pozostawili po sobie ogromne doły z masą wypłukanego piasku, ale wśród nich były bursztyny różnej wielkości od maciupeńkich do tego właśnie naszego największego.